Dwa wiersze Zefi Daraki z tomu „Ciało bez wytrychu”

Zefi Daraki

Niecierpliwa śmierci

Tak blisko twoje włosy
teraz gdy na czole wstaje
twoja noc Ofelio

Tak bardzo tak nieszczęśliwa i pijana
z tym nędznym uśmiechem
na stopniach otchłani

rozmawiał z tobą tamten
ten z tym tak rzadkim niegdyś śmiechem
z tym niegdyś światłem
które odchodząc
drżało w objęciach

Nie poznaję cię Horacjo
z tą szkarłatną czupryną
gdy próbujesz powstrzymać
skok księcia w dół
gdzie wznosi się gwiaździsta królowa

A Ofelia
niecierpliwa śmierci
nieświadoma w wodach kukułki
zmierzchem spowija pieśni

Mówiłeś mi

Tak łatwo płaczesz
jakby istniał
od dawien dawna
płacz wzniesiony w tobie

i z wolna
się zapada