Pavlina Pampoudi
Twarze // Τα πρόσωπα
Jak odlewy nieznanych świętych
Z tym samym wyrazem błogości lub męczeństwa
Twarze pogodne w śnie —
Jednak
Pod poduszką otwarta czaszka
Na przeszłość i przyszłość —
I wylewa się niewidzialnym strumykiem szara substancja
By nawadniać to, co zapomniane i to, co zapowiedziane —
Wiesz, lustrem jest
Wklęsłym albo wypukłym sen
Roztrzaskany, i rozsypuje
Z twojego wnętrza, twojego wnętrza
Podrapanego, zakrwawionego
Świat powracający bez dowodu —
z tomu: „Piasek i trochę kamyków/ Άμμος και λίγα βότσαλα”, 2024, tłum.: Leszek Paul