IV ( z tomu: Barłogi)

Maria Koulouri

IV

Słyszysz, słyszysz to ciało
Gdy ciszę rozściela
Zapis śmiertelnika co pogrążył się do korzeni
Sieje i zbiera głodówki smarkaty
Gawędząc o granicach
Do których często za póżno dociera

To nie jest głód lecz
Niebo co opada jedyna zawada
Ciężar nas własny posiłek
Zostawiliśmy ściany
Straciliśmy w czasie swoje miejsce
Dług biorąc za pieczę
Wyruszyliśmy szukając środków
Pokarm i płacz i marzenia
Każdego dnia próba przetrwania
I pamięć się też skończyła
Wzniesiona na fundamentach
W kurzu
Pod sklepieniem
W dzikości suchego ciała
W dziurze tego ciała
Zaklinowana w trzewiach
Zapomniana przez życie
Z pokutą niewinnego
Druzgocąc sens czynów
Odporna materia wypełnia pustkę
W kark nas ukąsiła
Naznaczeni idziemy dalej

Złożony w rękach oddech
Ostatni wdech tych co przetrwali
W górę z lekkimi plecami
Do miejsc co jak stały ląd
Gęste stoki prowiantu
Dla wilgoci i ognia
W drodze do wytchnienia
Aż do ostatniego pola
Gdzie wschodzą śmiertelni
I bogowie błagają o pomoc

Twarzą w twarz z problem oddania
Piszą się na nowy początek
Grzech strapienia
I zaczynają modły
By ponownie nie spaść
Zaczepy zwrócone do środka
Bez siły natury
Jedynie ich głos godzi się na wiarę

Z tomu: “Barłogi”, 2017, tłum.: Leszek Paul

Miłość

Maria Koulouri

Miłość

Kieszenie pełne złota
Doskonale rozłożone towary
Transakcja dokonana
Kobietę swą i wszystkie jej uśmiechy sprzedał
Meble, ciuchy, całe wyposażenie sprzedał
Czas teraźniejszy
Dom
Ściany tylko zatrzymał
Dwie w liczbie
Na jednej zawiesi portret pradziada
Lustra zapełnią drugą
Tam
Na środku rynku
Lekki
Wolny od pragnień
Klęka
Nareszcie modlić się będzie
O zdrowie
Stracony czas

z tomu „Puste muzeum”, 2013
tłum.: Leszek Paul

Modlitwa

 

Maria Koulouri

Modlitwa

Daj boże byś nie przyszedł
Byś się zagubił
Na rozdrożach
Dalej niż w oddali
Tam będziesz miał rację bycia
Tu pożytku żadnego
Wyznaję
Jakże chcę by mi ciebie brakowało
Nogi twoje by nie stąpały po mojej ziemi
Ty z urodzenia wielbiciel przyrody
Rolnik równiny
Kochanek kwiatów
Ty, niepokalany
Byś się zagubił
W innych ogrodach
Niech cię przyjmą
Monolitycznego
Twórcę codziennej pieczy
Tam idź
Tam gdzie chcą wierzyć
W świątynie swojej miłości
Tam gdzie klęczą z przyzwyczajenia
Gdzie nie obchodzi ich ból wezwania
Trwożę się dzień i noc
Nie przychodź

z tomu „Puste muzeum”, 2013
tłum.: Leszek Paul

Wota

 

Maria Koulouri

Wota

Misterium-
Spoczywając na kolanach
Latarką w oku
Namierza mnie
Zastygły posąg
Interwencja w upływ świata
Pradawnej genezy wizerunek
Klejnot pokazowy futurlitycznej epoki
A on
Ryje moje ciało
Wieki rezydują
Łupieżca ziemi
Kupczyk
Ja jestem tą ziemią
Na szczycie miasta mego
Mieszkańcy
Kolumny dźwigają
Drugiej tożsamości tu nie ma
Ruiny i jamby
To wszystko
Licuje z moim ciałem

z tomu „Puste muzeum”, 2013
tłum.: Leszek Paul

Μαρία Κουλούρη

Maria Koulouri urodziła się w Chalkidzie w 1975. Studiowała Terapię językową i Psychoterapię. Obecnie kontynuuje studia teatralne na wydziale Kultury Europejskiej na Otwartym Uniwersytecie.
Pierwszy tom wierszy Marii „Puste muzeum”, który ukazał się w wydawnictwie „Μελάνι”, w roku 2013 został nagrodzony nagrodą Związku Literatów za debiut poetycki i był nominowany do Państwowej Nagrody Literackiej. Następny tom „Zegary i inne bicia” został wyróżniony nagrodą Sotirisa Matragi przyznawaną przez Akademię Ateńską.
Jest autorką scenariusza filmu krótkometrażowego ‘Μη με λησμόνει’.

„Puste muzeum”, Μουσείο άδειο, Μελάνι (2013)
„Zegary i inne bicia”, Ρολόγια και άλλοι χτύποι, Μελάνι (2015)
“Barłogi”, Καθημερινά κρεβάτια, Μελάνι (2017)