z “Silentium amoris”

Dora Kaskali

Silentium amoris (fragmenty)

II

W czasie Terroru, pisała do niego, nie oczekuj szacunku, pochwały i litanii. Heretycy zdejmą ikony. To odkupienie, wiesz, dla nas, którzy latami byliśmy dręczeni przez srebrowylanych zbawców. Ich kruszce pożarły nasz język, ich doktryny wypełniły przypisami młody nasz umysł. Kiedyś schizmatycy, teraz z racji zamętów – bluźniercy. Tak i z tobą będę czułą agnostyczką. Za dnia ukradnę olej z Twojej świecy, napiszę ogniste aforyzmy by Cię obalić, wieczór idiopatyczna maligna, która od dawna mnie tuli, będzie nosiła Twoje imię.

IX

Wypaliły się moje oczy, zabito moje słowa. Zmogło mnie ubieranie woskowych lalek, które topią się w pierwszym słońcu metonimii. Bezużyteczne zamiennia. Po co mi one wieczorem, który kartkuje moją samotność. Zostanę tutaj a ty niewidzialny, by zagrać naprzeciwko w grę wytrzymałości. Ty zwyciężysz a moją karę będzie nowy język, pełen gęstej, nieskażonej ciszy i pustych rąk, który wymyślę.

z tomu “Kantor rozkoszy”, 2014, tłum.: Leszek Paul

Nie jestem tam…

Zefi Daraki

[Nie jestem tam gdzie mnie zostawiłeś]


Nie jestem tam gdzie mnie zostawiłeś
na białym lnie
Wielką obczyzną księżyc
_________________Emigruję
do śniegów poetów
świętych i pustelników
chcę narodzić się
w mojej własnej przeszłości
Dla obcego snu bawiłam się ze swoim synem
w ślepych korytarzach – mówił, to czego szukam
pojawia się w chwili gdy je tracę

Nie pamiętam ziemi ani nieba
Jestem kryształową pustką
moich kości Po czym wyruszam
do krain Danii od dziecka
_________________rówieśnik Hamleta
_________________szeleszczę
skrząca muzyką
_________________straconych pól

Czego szukasz uparty mój świetle
Pamiętam jedynie
oko kochania
spacerujące
w jego własnym śnie

Nie chwytaj się rąbka Anioła
rozdzierasz mi ciszę
Chcę jej

z tomu: „Spotkania w abatonie”, 2020, tłum.: Leszek Paul