Wiosenny seans

Aristea Papaleksandrou

Wiosenny seans

Mroczne było
niebo snu
Potem nastał
mroczny dzień

Mężczyźni kobiety ciżba
obcych sobie towarzystw
Ten pan ta
z białą szyją
Ten pan ta
– Z czarnym rewolwerem
Kształty o martwym spojrzeniu
machają do mnie coś mówią
Ciągnę ich wszystkich do pracy
na tajne spotkanie
z zrzeszonym
w domu maklerskim na zgromadzenie
ogólne do urzędu podatkowego
Sprzedają swoje życie wyprzedaję
sale zastawione stoły
olśniewające libacje
mojego snu mojej jawy
siebie samą duszą i ciałem
całe swoje dobra
sprzedaję siebie wyprzedaję
całe dobra
przeszłość
ten z białą szyją
z czarnym rewolwerem
Postacie
chyże
głęboko ukryte
tajemnice
uratowało się wszystko
I morderca zabójcy
z prześlicznym alibi
daleko gdzieś na Gwadelupie
Uratowali się wszyscy
z wyjątkiem mnie
która ich wszystkich śniła

II

Dotychczas sen
a teraz wyrocznia

Sny bez śnienia
Jesień bez deszczu
Papieros na zewnątrz
Naga na mrozie
Nikt się nie ogrzeje
Nikt nie zmarznie
Zewsząd bicze ulewy
Zewsząd bicze żaru
Nieskalany jak zanim
zostaniesz

A więc
nie jestem jedyną
dobrze to powiedziałeś
I nade wszystko
gdy się nie spodziewasz
innym słońcem
rozjaśni się twój świat

z tomu „Mija nas”, 2015, tłum.: Leszek Paul

Współwłasności

 

Aristea Papaleksandrou

Współwłasności

(nawiedzane na Pilio)

Dla nikogo nie nadeszło zamieszkalne
to lato
A co do tego tygodnia
spotkań
ekscytacje wypłukał
______łakome

Serpentynowa droga
kipiąca
osuwająca się w bezmiar
martwe psy na
______ asfalcie
ciernista myśl o wodzie
ciernisty oddech

I gdy dostrzegłeś
pobladły
te pierwsze nawiedzone
od lat niezamieszkałe
wszystkie zawołały do ciebie
odemknij
Morze, morze
odemknij morze

Jednopiętrowe dwupiętrowe
opustoszałe w tej głuszy
Drzwi nie ma
i klucz złamany

Morze
Inaczej cię wysuszy

Jednopiętrowe dwupiętrowe

Ani jednego zamieszkalnego
do życia do dzielenia
kolejnego lata

Morze, morze
onegdaj rozkwieconych
Pilionskich rajów

Morze w dali

Dla nikogo nie nadejdzie
zamieszkalne kolejne lato.

z tomu „Mija nas”, 2015, tłum.: Leszek Paul

Nowy Rok

 

Aristea Papaleksandrou

Nowy Rok

Trupa z zachodu do
nas zawitała
————nas posłuchała
——————–nas odprawiła.

Godzina jedenasta bezsenna
kieruje wygaszone miasto ku
——–dwunastej.
Skamieniałe Wasiolopsomo*
przywodzi nienoszone jedwabie którejś
——–Jokasty
Szczęśliwego Nowego Roku i Dobranoc.

Wspomnienia spiętrzają chwile
Dwa tysiące naście...
Nowego Roku
świt przyszłość
nam ukrucił.

Cicha noc.

z tomu „Mija nas”, 2015, tłum.: Leszek Paul

*„Wasiolopsomo” („Wasilopita”) – chleb św. Bazylego, tradycyjny, sylwestrowy  przysmaku w postaci puszystego, drożdżowego pieczywa pszennego, w którym ukrywa się złotą lub srebrną monetę.