Arcydelikatne damy dworu


Aristea Papaleksandrou

Arcydelikatne damy dworu

Grzmią trąby od wczesnego świtu
To koniec już
Król zmuszony tron opuścić nowy przyjdzie
z zachodu officia królewskie przejąć
To Zachódu Wschód
pieją mędrcy
uznani, niewidzialni i ci obczyźniani
kraju znikomego z bez pamięci
I cisza głęboka trwoga mnie dusi
na myśl że w pałacu zaraz były król się zjawi
Połowa dam dworu widzę
ducha wyzionie
inne te niezłomne pobladłe
własności byłego grabić pospieszą
Ceremonia oddania-przejęcia za godzinę się dokona
Za kwadrans niecały przybędą nowe
ostrząc sobie zęby na połowę sukcesu
świty byłego przepędzenie

Martwa cisza zapadła
Słychać byłego orędzie
Własnego poprzednika orację czyta
w całym zamieszaniu zapomniał
ją wyrzucić tamten
Brak kompetentnych współpracowników
psy gończe byłego teraz to znalazły
Zmieniono imiona, daty
ustęp po prostu dopisano
do nich adresowany:
„Będąc tak arcydelikatnymi
spakuję was zawczasu Panie
wraz z arcydelikatnościami
mojego pałacu”


z tomu „Ptaszki śpiewające”, 2008
tłum.: Leszek Paul

Z bliska

 

Aristea Papaleksandrou

Z bliska

 

Mapy czytane są rozbieżnie na południowej półkuli

Ich południe staje się moją północą
Zachód mój wschodem
Ale dalekość ciągle ta sama
Nigdy
się nie zmieni

Daleka
w tym samym metrażu
miłość
Ta druga jej połowa
na drugiej połowie
świata

Mapy czytane są rozbieżnie na południowej półkuli

Rozbieżnie też aranżuje się spotkania
wzloty upadki
miłości
Nim  śmierć w porę
dalekości
bliskości absencji
wszystko
unieważni

 

2018, wiersz niepublikowany
tłum.: Leszek Paul

ΑΡΙΣΤΕΑ ΠΑΠΑΛΕΞΑΝΔΡΟΥ

Εκ του σύνεγγυς

 

Οι χάρτες διαβάζονται αλλιώς στο Νότιο Ημισφαίριο

Γίνεται ο Νότος τους Βορράς μου
Η Δύση μου Ανατολή
Μα το μακριά δεν άλλαξε
ποτέ
Κι ούτε θ’ αλλάξει.

Μακριά
στο ίδιο τετράγωνο
η αγάπη
Το άλλο της μισό
στο άλλο μισό
του κόσμου

Οι χάρτες διαβάζονται αλλιώς στο Νότιο Ημισφαίριο

Κι αλλιώς ρυθμίζονται τα ραντεβού
τα πάνω κάτω
της αγάπης
Ώσπου ο θάνατος εγκαίρως
και τα μακριά
και τα κοντά της απουσίας
όλα
τα ακυρώνει

2018

Naoczny świadek

 

Aristea Papaleksandrou

Naoczny świadek

 

W swej białej
koszuli zakluczony
są takie wieczorne chwile
gdy lotem błyskawicy przemknie vis-a- vis
i niknie powiedziałbyś gaśnie
nim kiwnie głową
że odszedł
___–_odchodzi

To i owo wiem o nim nie wiele
Nie tutejszy
żadna osobistość
Jednak ma sposób by cię nakłonić
Wiarygodny przybysz; wybrany
by obietnicę innego złamał
Sprawiedliwy człowiek wypożyczonej
——winny
Chciałby może i on
powiedzieć coś o tamtej
—–nocy
O alibi drugich
O tym co widział gdy szedł
—–przychodził
przenikając ich kroki

Ten niemy człowiek
nakazuje mi artykułować
—–głos

 

z tomu „Mija nas”, 2015
tłum.: Leszek Paul

Wiosenny seans

 

Aristea Papaleksandrou

Wiosenny seans

 

Mroczne było
niebo snu
Potem nastał
mroczny dzień

Mężczyźni kobiety ciżba
obcych sobie towarzystw
Ten pan ta
z białą szyją
Ten pan ta
– Z czarnym rewolwerem
Kształty o martwym spojrzeniu
machają do mnie coś mówią
Ciągnę ich wszystkich do pracy
na tajne spotkanie
z zrzeszonym
w domu maklerskim na zgromadzenie
ogólne do urzędu podatkowego
Sprzedają swoje życie wyprzedaję
sale zastawione stoły
olśniewające libacje
mojego snu mojej jawy
siebie samą duszą i ciałem
całe swoje dobra
sprzedaję siebie wyprzedaję
całe dobra
przeszłość
ten z białą szyją
z czarnym rewolwerem
Postacie
chyże
głęboko ukryte
tajemnice
uratowało się wszystko
I morderca zabójcy
z prześlicznym alibi
daleko gdzieś na Gwadelupie
Uratowali się wszyscy
z wyjątkiem mnie
która ich wszystkich śniła

II

Dotychczas sen
a teraz wyrocznia

Sny bez śnienia
Jesień bez deszczu
Papieros na zewnątrz
Naga na mrozie
Nikt się nie ogrzeje
Nikt nie zmarznie
Zewsząd bicze ulewy
Zewsząd bicze żaru
Nieskalany jak zanim
zostaniesz

A więc
nie jestem jedyną
dobrze to powiedziałeś
I nade wszystko
gdy się nie spodziewasz
innym słońcem
rozjaśni się twój świat

 

z tomu „Mija nas”, 2015
tłum.: Leszek Paul

Współwłasności

Aristea Papaleksandrou

Współwłasności

(nawiedzane na Pilio)

 

Do nikogo mieszkalne nie zawita
to lato
A jeśli chodzi o tydzień ten
spotkań
ekscytacje zmył
_______łakome

Pokręcona droga
kipiąca
osuwająca się w bezmiar
martwe psy na
_______asfalcie
ciernista myśl o wodzie
ciernisty oddech

I gdy dostrzegłeś
pobladły
te pierwsze nawiedzone
od lat niezamieszkałe
wszystkie krzyczały do ciebie
byś otworzył
Morze rozwieraj, morza
Rozwieraj morze

Jednopiętrowe dwupiętrowe
opustoszałe w tej głuszy
A drzwi nie ma
i klucz złamany

Morze
Inaczej wyschniesz
Jednopiętrowe dwupiętrowe

Ani jednego mieszkalnego
byś żył byś je dzielił
kolejne lato

Morze, morze
onegdaj rozkwieconych
Pilionskich rajów

Morze w dali

Do nikogo mieszkalne
nie zawita kolejne lato

z tomu „Mija nas”, 2015
tłum.: Leszek Paul

Nowy Rok

Aristea Papaleksandrou

Nowy Rok

 

Trupa z zachodu do
nas zawitała
————nas posłuchała
——————–nas odprawiła.

Godzina jedenasta bezsenna
kieruje wygaszone miasto ku
——–dwunastej.
Skamieniałe Wasiolopsomo*
przywodzi nienoszone jedwabie którejś
——–Jokasty
Szczęśliwego Nowego Roku i Dobranoc.

Wspomnienia spiętrzają chwile
Dwa tysiące naście...
Nowego Roku
świt przyszłość
nam ukrucił.

Cicha noc.

 

z tomu „Mija nas”, 2015
tłum.: Leszek Paul

*„Wasiolopsomo” („Wasilopita”) – chleb św. Bazylego, tradycyjny, sylwestrowy  przysmaku w postaci puszystego, drożdżowego pieczywa pszennego, w którym ukrywa się złotą lub srebrną monetę.