Sprzęty kuchenne

 

Athina Papadaki

Sprzęty kuchenne

 

Sprzęty kuchenne ulistnione
wieczór w wieczór
chrzczą w samowiedzy
i ostatni swój cierń.

Durszlak
rondel
patelnia.

Nigdy nie zapominam
na klucz drzwi zawsze zamykam, na palcach stąpam
niech im nikt nie zawadza
by
każdy dzień o świcie
odnajdywał moje wiersze roślinożerne.

z tomu: „Owieczka oparów”, 1983
tłum.: Leszek Paul

 

Matka Macica

 

Athina Papadaki

Matka Macica

Macica
macierz
w białym nakryciu głowy
odwieczna dłoń
kręcąca kołowrotkiem i ziarnem

zbacza
ku ostatniemu cierpieniu.

Ciąża.

Królestwo bez bastionów, jedynie woda pełna słów.

W niewyuczonej procesji gwiazd
mózg niewłasnoręczny
własny.

Pierwsza co przybywa.

Kobieta o szerokości cienia
z chustą oblężenia
na oczach.
W czwartek* narodzona wyrocznia znaczy.

Obarczy stopniami i klęczeniem.

Piękna

prawdziwej piękności
nie będzie mieć potrzeby.

Druga z kolei
orzeka jej miejsce:
studnia artezyjska.
Kąpieliska
by ujarzmić
namiętność
a nie wiedzę.

Pszczoła,

tam gdzie język
szuka już
gorzkiego smaku.

Ostatnia

furiacka o podwójnym ostrzu

sandały już ku Ekbatanie
kurz Sparty na otoku.

To poświęcenie daleko pójdzie
w kamieniołomy znaczy
z grzejącymi światłami na ludzkich
zakrętach.
Trudna droga
niedookreślona,
od serca do ust kilometry głębokości
pustynnej.

I pamiętaj
życie mobilną górą,
cienie nowe i nowe ogrody.

Potem wyślizgują
się z jej rąk
ryby olbrzymie te srebrne
odkręca kurek z morzem
w śnie
gdzie ani tlenu ani oddechu nie ma.

I pierwszy w przestrzeni płacz
stąpnięcie lwicy.


* Patronem osób urodzonych w czwartek, zgodnie z astrologią jest Jowisz (Δίας). Osoby urodzone w tym dniu to silni indywidualiści, odpowiedzialni i dzielnie dążący do perfekcjonizmu do celów. Cechuje je silne poczucie sprawiedliwości, szczerość i talent organizacyjny.

z tomu: „Ponownie i ziemia”, 1986
tłum.: Leszek Paul

W kuchennych szafkach

 

Athina Papadaki

W kuchennych szafkach

 

1

Te tutaj lniane świadectwa miłości
obrusy, serwetki
co obejmują stół
lub kolana
są tym co mnie niweczy?

2

Pewnego dnia talerze ukażą
swe wewnętrzne światło
ziemią czy szkłem,
wysławiając ręce mojej mamy.
Masywy, masywy górskie wprawi w zadumienie
to tutaj katharsis.

z tomu: „Owieczka oparów”, 1983
tłum.: Leszek Paul

Wielka ucieczka od zlewu

 

Athina Papadaki

Wielka ucieczka od zlewu

 

1

O ceremonio palców
o przepierko.
Tamże mydło zielone, garść gęstej oliwy
na marmurze.
Tamże mężna farbka niemalże narusza
terytorialne wódy bieli.
Gdzie to
plecy parują,
w jakiż to sceneriach.
Ługu i czarnego kotła dymy.
Akwedukty rozciągają się z kręgów mego krzyża.

Zmierzcha już w słoiku konfitur.
Obłoki, obłoki gotowania, przynoszą do kuchni zimę.
Więc co ja zaproponowałam? Ozdobę.
Ustępuję na chwilę.
I pływy posadzki zmieniają swój wzór.

Inny aspekt.
W koszyku, świeżutkie bakłażany
młode wdowy
przełamują swoją żałobę
odrobiną purpury.
Kusi mnie
parujący talerz pomarańczy.
Aczkolwiek
rybie łuski w zlewie, co za tymczasowość.

Powieki zamykają się mi ku daremności.

Podnoszę w świetłe kryształowe kieliszki,
są czyste?
Rzucają romby diamentu na moją twarz
ciemną
jak struga im się wymyka.
Bzy, lilaki z targu
rozpościerają mnie aż do nieba.

Owieczko oparów, ratuj moje rozdrgania,

 

2

Szybkowarze, opar twój
brzoza szemrząca, unosi się.
Przebija beton.
Łudzi się taras na dachu.

Moja niewola niczemu nie równa.
Czy w szafkach wysprzątane?
Tak mamo, odpowiadam.
Środki czyszczące
oregano
puszki z mlekiem
gumowe rękawiczki.

Przemieniam się w biel.

Zawieszona.

Czyja jestem w takich chwilach ?
Księżyca płynność zawsze mnie zatapia.

Rzadko jestem pełnią.

Wieczór.
Kran skrystalizował się w ołówek.
Dzisiaj gotuję już na wtorek.
Pod swoim białym całunem
w otwartym garnku żegluje kapusta.
Archaicznie trwonią samą siebie.
Skąd to światło co przemieszcza ogrody krzyknęłam
i nagle wszystko podążyło głęboko prawie do kolana
w lśnienie co zostawiała gruba sól.
Pełna bólu.
Wyłączyłam okap.

Niech ściana się zalewa rzewnymi łzami oparów.

 

z tomu: „Owieczka oparów”, 1983
tłum.: Leszek Paul

 

Persefona

Athina Papadaki

Persefona

 

Od szychty męża mego, mrokiem gęstnieję.
Co do wówczas
u mamy, miałam, skarżyć się nie mogę,
wyprawę białą, jedyną biel
co poznałam.
Wiosnę zbezczeszczono imieniem moim.

z tomu: „Owieczka oparów”, 1983
tłum.: Leszek Paul

Prasowanie

 

Athina Papadaki

Prasowanie

 

Chmury w kształcie mózgu
cwałują po czystej szybie
i gdy lazur się wznosi
prasuję
w wachlarzach pary świeżą koszulę.

Porządek rzeczy zmusza mnie do odrotu.

Ciężka kotwica zwie mnie morskim dnem; więc jestem nieodzowna.

A jednak
nabrzmiewam dezercją  jakbym nigdy linii białych Lili
nie przekroczyła jeszcze

Oto i ta
z cennymi potrzebami cała ta planeta nasza!
Ileż to hartu by nie ulec tej czcigodnej kurze domowej.

Od lat wielu
ten kosz na bieliznę
z ubraniami jak stulone owieczki
pęta mnie
zżera mą piosenkę.
W panikę niemalże wpadam.
Imienia dla moich nagich łokci szukam.

I gdy
na wpatrzonym w morze
milczącym meblu
się opieram
jego kurz na moich palcach jest mi wybornym towarzystwem.

z tomu: „Owieczka oparów”, 1983
tłum.: Leszek Paul

Zmywanie garów

Athina Papadaki

Zmywanie garów

 

Kurz razem ze światłem spada.
Sterta brudnych garów mnie wygląda
jak góra swojego proroka,
exodus ku bieli
daremny
daremny
gdy miażdżą mnie terminy, przykazania.

Innym razem
migruję przejrzysta.
Godzina karmienia posmaku nie ma.

z tomu: „Owieczka oparów”, 1983
tłum.: Leszek Paul

Αθηνά Παπαδάκη

– Athina Papadaki urodziła się w Atenach. Studiowała Nauki polityczne, pracowała jako dziennikarka i producent znanej audycji radiowej. Debiutowała w 1974 od tego czasu wydała 12 poetyckich zbiorów. Jest autorką licznych książek dla dzieci. W 2010 została laureatków prestiżowej nagrody Lamprosa Porphyrasa przyznawanej przez Akademię Ateńską za tom „ Με λύχνο και λύκους“.

“Αρχάγγελος από μπετόν”, Μαυρίδης, 1974
„Owieczka oparów”“Αμνάδα των ατμών”, Εγνατία, 1980
“Γη και πάλι”, Εγνατία, 1986, Καστανιώτης,  1995
“Ωχροτάτη έως του λευκού”, Καστανιώτης, 1989
“Λέαινα της βιτρίνας”, Καστανιώτης, 1992
“Η άγρυπνη των ουρανών”, Καστανιώτης, 1995
“Στη βασιλίδα του εξώστη”, Καστανιώτης, 1998
“Ο θάνατος και η Κόρη”,  Καστανιώτης, 2001
“Προς άγνωστον”,  Καστανιώτης, 2005
“Με λύχνο και λύκους”, Νέδα, 2010
“Θαύμα ιδέσθαι”, Ιδιωτική έκδοση, 2012
“Το κοπάδι”, Αθήνα, Έναστρον, 2014

“…From a woman in league with all women of her time she has gradually become conscious of being a link in a chain of women leading back to the beginning of time and forward into the future. From the personal experiences in her early poetry she has moved to more archetypal images of woman and the female body: cosmic concepts, yet derived from the material, physical world, with women at the centre. Her poetry is physical, paganistic, often obscure, focussed on forces and situations of passion, pain, pleasure and distress…”

 © Hero Hokwerda (Translated by Ko Kooman)

http://www.poetryinternationalweb.net/pi/site/poet/item/2451/20/Athina-Papadaki

Anonimowa

Athina Papadaki

Anonimowa

 

Każda sobota rytuał,
sprzątam.
Kobieta – batożone drzewo oliwne – jak wszystkie
odbijając się klęczącym strumieniem
w lśniących kafelkach łazienki.

I tak chcę byś mnie pamiętała: bezimienną.

 

 

z tomu „Owieczka oparów”, 1983
tłum.: Leszek Paul